20.10.2013

#4 Recenzja: Trzy Metry Nad Niebem






Tytuł: Trzy Metry Nad Niebem
Autor: Autor: Federico Moccia
Ocena: 8/10
Wydawnictwo: Muza

 Trzy Metry Nad Niebem
Babi jest grzeczną dziewczynką z dobrej rodziny. Ma wszystko, czego zapragnie i niczego jej nie brakuje. Jednakże jej ułożone życie wywraca się do góry nogami, kiedy poznaje buntowniczego Stepa. W tym przystojniaku kochają się wszystkie dziewczyny, choć jest on synonimem chuligaństwa i niebezpieczeństwa. Z pozoru dwa różne światy łączy coś więcej – miłość. Miało być pięknie, mało być cudownie, ale Step wyjawia tajemnicę, która nie powinna wyjść na światło dzienne.

Książkę postanowiłam przeczytać, po obejrzeniu filmu, gdyż bardzo mi się spodobał i byłam ciekawa, czy książka dorówna ekranizacji. I nie myliłam się. Nie spodziewałam się, że powieść będzie jeszcze lepsza.

Bohaterowi są bardzo ciekawi i od początku wiedziałam, że nie będą mi obojętni. Każda postać jest inna, niepowtarzalna. Dlatego tak bardzo zapadli mi w pamięć. Polubiłam każdego z osobna i trudno było mi rozstać się z nimi. Niestety każda historia się kończy, a bohaterowie odchodzą.

Styl autora jest wyjątkowy. Niezwykłe było to, jak opisywał miłość i inne wzniosłe uczucia. Nie pisze językiem naukowym, więc bardzo łatwo jest zrozumieć przesłanie, które autor chciał nam przekazać. Jednakże nie przekazuje suchych faktów – stara się zaciekawić odbiorcę i z każdym zdaniem dostajemy coś nowego. Opisy i dialogi są idealnie wyważone, niczego nie jest za dużo, ani za mało.

Niestety na początku nie było fajerwerków. Miałam mieszane uczucia, gdyż akcja rozwijała się powoli. Na szczęście kolejne strony sprawiły, że wciągnęłam się niemiłosiernie i z wypiekami (oraz łzami) na twarzy wyczekiwałam końca powieści.