#59 Recenzja: Niezbędnik obserwatorów gwiazd

 
Tytuł : Niezbędnik obserwatorów gwiazd 
Autor : Matthew Quick 
Wydawnictwo : Otwarte 

Ocena : 9/10 
Od dawno już chwiałam przeczytać tę książkę, ale wcześniej nie było okazji aż do momentu, gdy natrafiłam na nią w kiosku u kuzyna za ok 11 złotych . Okazja, więc od razu postanowiłam ją kupić. Nie wiedząc, co mogę się po niej spodziewać i czy mi się spodobała - postanowiłam zaryzykować, ale co z tego wyszło , to za moment przekonacie się sami. Dodam jeszcze, że od razu zaczęłam ją czytać w pracy... 

Belmont jest miasteczkiem podzielonym na czarne gangi i Irlandzką mafie. Zdegenerowany ustrój władzy trzyma mieszkańców w garści. Finalli należy do tych, co mało mówią i chowają język za zębami. Jedyną, która go rozumie jest jego dziewczyna Erin. Poza nią jego drugą skrytą miłością jest koszykówka. Wszystko by było dobrze, gdyby trener chłopca nie poprosił go o dziwną przysługę... Pytanie, czy Finaly się poświeci i pomoże trenerowi ? Czy też zostawi go w potrzebie , myśląc o swoim szczęściu? Ale konkretnie...gdy w końcu pojawia się Numer 21... świat staje na głowie i wszystko się zmienia, ale czy na lepsze ? 

 Przeczytałam tą książkę w zaledwie parę dni i ...nie spodziewałam się tylu obrotów akcji i sytuacji.Jakby ciągle mówiła ; ''przeczytaj mnie szybko, chcę cię poznać!'' Najlepsze jest to, że po ukończeniu... miałam miesięcznego kaca książkowego... Miesiąc nie mogłam zacząć nic nowego. W końcu główny bohater ''Niezbędnika obserwatorów gwiazd'' jest nietuzinkowy i trudno po jego pożegnaniu szukać innych przyjaciół.. 

W mojej opinii Finally jest dobrym chłopakiem , który każdemu pomoże , nawet jeśli prośba wydaje się nierealna. Stara się przystosować do zaistniałej sytuacji. Jest w stanie nawet oddać swoje miejsce w drużynie koszykówki swojego nowego przyjaciela numerowi 21, co jest godne podziwu. Choć jego nowy towarzysz udaje przybysza z kosmosu to tak naprawdę nie jest takim dziwakiem, za jakiego go mają... 

Może o czymś jeszcze opowiem... Miłość Erin i Finally'ego mimo młodego wieku jest bardzo dojrzała, bo oboje wiedzą, że chcą być ze sobą już zawsze. Choć zrywają ze sobą za każdym razem, gdy rozpoczyna się nowy sezon koszykówki (dziewczyna też kocha ten sport), by tylko skupić się na koszykówce.Jednak... gdy Erin trafia do szpitala - ich świat się załamuje i staje do góry nogami. Dla Finalego nic już nie jest takie, jak dawniej... Czy chłopak w wyniku nieprzewidzianych wydarzeń będzie w stanie to wszystko pozostawić.. I wydostać się z tego okropnego miasta? Co jest jego marzeniem? Czy poświęci swoja miłość koszykówki i przyjaźń dla lepszego innego życia? Jak się skończą ich losy? 

Jestem bardzo zadowolona, że mogłam przeczytać taką książkę, jaką jest ''Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd'' i zajrzeć do wnętrza ich postaci; ich poświeceń, przyjaźni, miłości. Całość napisana jest lekko, z polotem,i bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze do niej wrócę .Jest to książka idealna na każda porę roku, zwłaszcza dla osób chętnych poznania nowej ciekawej historii, więc... kto jeszcze jej nie zna - niech lepiej to nadrobi, jak najszybciej

Komentarze

  1. Wspominam przygodę z tą powieścią bardzo pozytywnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Długo zastanawiałam się czy powinnam mieć tę książkę u siebie na półce, ale potem wyszło wiele innych pozycji, które przyciągnęły mnie do siebie bardziej, ale może czas zajrzeć i do tej?
    Zapraszam do siebie http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ostatnio ,,Wybacz mi, Leonardzie'' - jakoś nie przypadła mi do gustu, ale może z ta będzie lepiej?
    Twój blog bardzo mi się podoba, postaram się zaglądać częściej :)
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

#74 Recenzja: Zamek z piasku

Stosik sierpniowy

1/ 2016 Konkurs