23.01.2017

#70 Recenzja: Umarli nie kłamią



Tytuł: Umarli nie kłamią
Autor: J. T. Ellison
Wydawnictwo: Harlequin
ocena: 9/10


Zacznę od tego, że jest to dobry kryminał, w którym o dziwo głównym motywem nie jest rozlew niewinnej krwi. Wiec czyta się miło, skupiając na innych elementach historii. Akcja jest tak porywającą, że nie mogłam się od niej oderwać ani na chwilę, przez co nawet zarwałam parę nocy.
Taylor Jackson, czyli detektyw wydziału zabójstw, dochodzi do siebie po ciężkim postrzale, przebywając w opuszczonym zamku, gdzie był w wizycie u swojego starego bogatego przyjaciela -londyńskiego policjanta Scotland Yardu. Myślała, że miejsce to zapewni jej spokój, pozwoli się zdystansować do pewnych spraw z przeszłości. 


Wyjazd do przyjaciela miał pomóc jej dojść do siebie, by mógł jak najszybciej wrócić do czynnej służby.Taylor męczy poczucie winy, że nie zdołała uchronić swojej przyjaciółki w ciąży przed postrzałem, przez co poroniła dziecko, o które tak się starała. Całe to zdarzenie i domysły, że gdyby dziewczyna pojawiła się na miejscu szybciej - nic by się nie stało, sprawiają że trauma odbiera jej całkowicie głos. Z ludźmi porozumiewa się pisemnie, a w myślach wciąż nie umie sobie wybaczyć tego , co się stało.


W książce jest też motyw zaginionej żony przyjaciela
W Książce jest ukazane ze główna bohaterka znajduję papiery informacje i dowody o zaginionej żonie przyjaciela... Czy naprawdę została zamordowana? Czy istnieje cień szansy, że żyje ? A może popełniła ona samobójstwo?
Wszystkiego dowiecie się, czytając ,,UMARLI NIE KŁAMIĄ ''. 

 Tytuł książki ma dużo wspólnego z jej treścią, ale trzeba dogłębnie umieć to dostrzec i znaleźć powiązania. 

Pobyt w Szkockim zamku nie przebiega tak, jak Taylor by planowała. 

Poznaje wielu specyficznych ludzi i w pewnym momencie miejsce mają prawie, że paranormalne zjawiska. Halucynacje, wizje, dziwne mary.. 
W pewnym momencie czytelnik sam ma tak namieszane w głowie, że nie umie się odnaleźć w akcji. A potem to się prostuje i wyjaśnia.
Ta książka jest przykładem nie klasycznego kryminału, ale z nutą psychologii. Daje dużo do myślenia, jak również bardzo fajnie się go czyta. Styl pisania wycisza i jest idealny na wieczory z gorącą herbatą, choć mi zdążyła wystygnąć, bo tak wciągnęła mnie lektura ..


Listopad był z tą historią bardzo przyjazny i na pewno jeszcze kiedyś do niej sięgnę. Ma w sobie tyle emocji i prawdy o tym, jak człowiek człowieka może zmanipulować, a do tego nie jest przewidywalna, co często jest wadą kryminałów. Szybko się ją czyta i długo opowieść zostaje w pamięci. 


Do końca tak naprawdę nie wie się, czy bohaterka ma problemy psychiczne czy to z jej otoczeniem jest coś nie tak. Także do rozwiązania tej zagadki zachęcam każdego indywidualnie Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję wydawnictwu 
Harlequin

2 komentarze:

  1. Czytałam tę książkę jakiś czas temu i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może być nawet interesująca ;)
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń

Wywiad 2/2017

Dziś mam dla Was bardzo miłą niespodziankę . Wywiad z bardzo niesamowitą i przemiłą autorką, która miałam okazję poznać osobiście z T...