#6 Recenzja: Ciepłe Ciała




Tytuł: Ciepłe ciała/Wiecznie żywy
Autor: Isaac Marion
Ocena: 9/10
Wydawnictwo: Replika

 „Ciepłe ciała” opowiadają historię jednego z zombie, którego życie początkowo nie powala na kolana, jest nudne i jałowe. Nasz główny bohater nie pamięta przeszłości, ani nawet swojego imienia, dlatego znany jest innym umarlakom jako R. Wraz z innymi zombie mieszka on na opuszczonym lotnisku. Jednak na świecie nie są sami. W mieście znajdują się także ludzie, na których mózgi polują umarlaki. W ten sposób pozyskują wspomnienia, których pragną jak najwspanialsze narkotyki. Pewnego dnia na polowaniu poznaje młodą dziewczynę, z krwi i kości. R jednak nie połknął jej w całości, a zabrał ją do swojego zrujnowanego samolotu. Dlaczego to zrobił? I czy Julie jest dla niego tylko smakowitym kąskiem?

Nigdy nie zwracałam uwagi na tę książkę, dopóki moja ciocia mi jej nie poleciła. Sądziła, że jest warta uwagi i na pewno nie zmarnuję czasu podczas czytania. Nie bardzo chciało mi się w to wierzyć, gdyż zombie i apokalipsa nigdy nie były tematami, które mnie interesowały. Nie myślałam, że powieść o dość nietypowej fabule tak bardzo mnie wciągnie.

„Ciepłe ciała” wciągają od pierwszej strony, choć na początku dialogów jest nie za wiele. Zombie nie są rozmowni, ale autor rekompensuje nam to ciekawymi opisami oraz niesamowitym humorem. Nie raz rozbawiały mnie dialogi między R i Julią, czy też z jego najlepszym przyjacielem- M. Przy czym wiadomo, że rozmowa nie jest między nimi zbyt rozbudowana. :)

Książkę połknęłam w dwa dni, głównie dlatego że autor posługuję się prostym i zrozumiałym językiem. „Ciepłe ciała” nie są cegłą, która waży kilogram, ilość stron jest niewielka, ale w niczym to nie przeszkadza.

Młodzi fani powieści z wątkiem postapokaliptycznym oraz wielbiciele zombie na pewno nie zawiodą się. Nawet znawcy paranormal romance znajdą coś dla siebie.

A oto cytat, który być może zachęci was do przeczytania „Ciepłych ciał”
„Mój przyjaciel, M, mówi, że ironia bycia zombie wynika z tego, że wszystko jest zabawne, ale nie możesz się uśmiechać, bo zgniły ci wargi.”

Komentarze

  1. Kiedyś miałam je w planach, ale zapomniałam. Dzięki za przypomnienie

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam to w planach i przypomniałaś mi o tej książce na moim blogu w propozycjach, dzięki wielkie ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo mam nadzieję że już nie zapomniesz o niej

      Usuń
  3. Przeczytałam i widziałam film. I dodam, że jest to pierwsza książką o tematyce zombi jaką przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez pierwsza książka moja w tej tematyce

      Usuń
  4. heh, rzeczywiście cytat niezły... A co do samej książki, to masz rację, ma nietypową fabułę ale chyba właśnie dzięki temu - interesującą. Nie czytałam jeszcze nic o zombie, ale jeszcze wszystko przede mną, tak więc dzięki za pomocną recenzję, może się skuszę, pozdrowionka! ;) kasiamaja

    OdpowiedzUsuń

  5. Czytałam to. Książka super. Dokładnie tak jak piszesz. ;D
    A kiedy w szkole ktoś pytał o czym to, zawsze odpowiadałam, że o zombie. Więcej pytań nie było. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja i chyba bali się zobie już samo za siebie mówi

      Usuń
  6. Chciałam przeczytać "Ciepłe ciała" Może w wolnej chwili zabiorę od QD :D /SMF

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęciłaś mnie do czytania :) Na pewno sięgnę

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

#74 Recenzja: Zamek z piasku

Stosik sierpniowy

1/ 2016 Konkurs