#42 Recenzja: Coraz mniej olśnień



Tytuł: Coraz mniej olśnień
Autor: Ałbena Grabowska-Grzyb
Wydawnictwo: MWK
Ocena: 7/10

"Praca w piśmie o modzie jest tylko dla wybranych"
Książka "Coraz mniej olśnień" opowiada historie trzech różnych kobiet. Jednakże w pewnym sensie są do siebie podobne, a ich przeżycia powiązane .To też powieść o przyjaźni, tajemnicy i nieuniknionej śmierci.

Na samym początku poznajemy Lenę. Po śmierci mamy jej świat legł w gruzach. Stara się normalnie funkcjonować i szuka nowej pracy. Jest stylistką w gazecie, a ta praca zajmuje jej cały wolny czas. Marzy o stabilizacji i miłości, lecz nic na to nie wskazuje, że coś ma się zmienić.

Kolejną postacią jest Maria, dość dziwna kobieta, lecz dobra żona. Ma dobrą pracę, niczego jej nie brakuje. Niestety mąż od niej odchodzi, a ona zostaje sama wraz z niepogodzeniem się ze śmiercią jedynej przyjaciółki - Aliny. Coś jednak się wydarzyło, a wszystkie dotychczasowe "pewniaki" stają pod znakiem zapytania.

Okładka książki jest bardzo ciekawa, przykuwa wzrok i dodaje nutki tajemniczości. Nawet sam tytuł jest dość nietypowy, co powoduje, że czytelnik pragnie jak najszybciej zapoznać się z treścią.

Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Autorka ma ciekawy styl pisania, więc nic dziwnego, że trudno było mi się oderwać od lektury. Pisarka potrafi nie tylko zachęcić czytelnika, ale też zatrzymać go, aby dokończył powieść z wypiekami na twarzy.

Widać, że autorka zna się na modzie i światowych trendach. Bez tej wiedzy książka prawdopodobnie tak by mnie nie urzekła. Wprawdzie powieść skierowana jest do płci pięknej, lecz nie można przykleić jej metki taniego romansidła. Bohaterki nie są głupimi gąskami, a ich sytuacje są jakby żywcem wyjęte z życia.

Komentarze

  1. Mnie akurat okładka odstraszyła :D
    A ja za to po zapoznaniu się z ,,Błękitnokrwistymi'' gdzie moda była na drugim planie, bardzo zauważalnym drugim planie, jakoś te wszystkie nazwy marek i tego typu rzeczy mnie odstraszały. Jednak ja jestem facetem i to jest moje zdanie.
    Fajnie, że książka Ci się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisałam już, że bardzo ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Justyna zaciekawiłaś mnie tą książką, ale pisałyśmy już o tym i tak samo jak ty ograniczam kupowanie książek. Może kiedyś ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

#74 Recenzja: Zamek z piasku

Stosik sierpniowy

1/ 2016 Konkurs