#78 Recenzja: Madeleine


Tytuł: Madeleine
Autor: Consilia Maria Lakotta
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Ilość stron: 259 stron
Ocena: 5/10

Główna i zarazem tytułowa bohaterka jest farmaceutką, która to podczas podróży w rodzinne strony wraz z narzeczonym, gdzie ma odpocząć na urlopie wakacyjnym.. Zmienia swoje życie o 180 stopni przez spotkanie kuzynki Yvonne.
Kobieta ta staje między zakochanymi, niczym demon przeszłości, tworząc między nimi mur nie do przebicia. 


Nagle wielka miłość i obietnice zdają się być nietrwałe, ba, ulotne niczym dmuchwce.
Niedługo po przyjeździe chora kuzynka zaczyna pleść coraz dziwniejsze intrygi, porządnie mącące czytelnikowi w głowie . 


W pewnym momencie czytania nie wie się aż, czy emocje rodzące się między bohaterami są zrządzeniem losu czy konsekwencją dziwnych działań Yvonne.
Czy związek Madeleine dojdzie do sakralizacji? 

Jaka rolę i czyje serce skradnie młody lekarz Hèlier? Czy miłość w stanie jest przetrwać wszystkie przeciwności i trudne straty?

Plusy:


Napewno jest to ciekawa książka dla lubiących ballady miłosne, bazujące na cierpieniu i smutku. Warto się zapoznać, jeśli ktoś lubi takie klimaty, bo historia wspaniałe się wpasowuje w te ramy.
Zaletą napewno jest też zawiła fabuła z wstawkami w obcych językach (niemiecki i francuski), z których wiele można się ciekawego nauczyć. 


Minusy:

Brak podziałów w książce, co czasem utrudniało płynne czytanie. 

Czasem zbyt rozległa fabuła, przeciągająca się bez końca.
Mimo pewnych przeszkód, książkę udało mi się doczytać do końca, z czego jestem zadowolona. Polecam bliższe zapoznanie się z nią chętnym poznać inne kultury i języki.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#74 Recenzja: Zamek z piasku

Stosik sierpniowy

1/ 2016 Konkurs