26.06.2017

Podstawowe Informacje o Autorce

Podstawowe Informacje o Autorce


Ilona Gołębiewska (ur. 24 marca 1987 r.) – w wieku pięciu lat postanowiła, że w przyszłości będzie uczyć oraz pisać książki… i słowa dotrzymała. 

Na co dzień pracuje ze studentami, prowadzi zajęcia terapeutyczne dla dzieci i młodzieży, a także skutecznie szkoli dorosłych i odkrywa nowe smaki życia wraz z seniorami. 

Jest poetką, debiutowała w 2012 r. tomem poezji „Traktat życia”, należy do Światowego Stowarzyszenia Poetów (Movimiento Poetas del Mundo). 
Autorka wielu książek i artykułów oraz bajek, baśni, opowiadań dla dzieci i młodzieży. Prowadzi stronę autorską www.ilonagolebiewska.pl

Mieszka w Warszawie, ale gdy pisze, ucieka do starego drewnianego domu na mazowieckiej wsi, w którym czas się zatrzymał. Uwielbia pracę z ludźmi, długie podróże do zapomnianych miejsc, czytanie książek po nocach oraz zapach świeżej kawy o poranku. 
Jej wielkim marzeniem jest założenie fundacji. Mistrzyni emocji! Bardzo mocno wierzy w happy endy!

24.06.2017

#77 Recenzja: Dom na wschodniej

#77  Recenzja: Dom na wschodniej
                                    

                 Tytuł: Dom na wschodniej
                      Autor: Sabina Jakubowska
                         Wydawnictwo: Relacja
                                    Ocena:  8/10


Kiedy matka 5letniej Róży i nastoletniego Dora postanawia postawić ich życie na jedną kartę, przeprowadzając się z Krakowa do Jadowniki, wszystko staje pod znakiem zapytania. Czy będzie im tam lepiej i uwolnią się od przeszłości? Czy w nowym miejscu odnajdą spokój i miejsce dla siebie, a może spotkają się z odrzuceniem i rozczarowaniem, pragnąc wrócić?

Całe szczęście, zdaje się spełniać optymistyczny scenariusz.. Nowe życie, nowi przyjaciele, nowe początki. Oraz nowe tajemnice , które dzieciaki będą próbowały rozwiązać. Każde słowo, gest, zaobserwowany ruch zdają się mieć znaczenie i być istotnymi do rozwiązania zagadki. W końcu wspólny cel zaczyna tez łączyć bohaterów i stają się nierozłączni, zdając mieć wspólne problemy i zapomnieć formy "moje" zastępując określeniem ''nasze".

Nie wiem, dlaczego dopiero moje drugie podejście do tej lektury skończyło się sukcesem. Mimo wszystko ciesze się, że po pierwszym odłożeniu - coś kazało mi znów sięgnąć po książkę. Debiut autorki jest dobrą zapowiedzią dla jej przyszłej kariery. Historie czyta się przyjemnie i akcja pochłania już od pierwszych stron. Jest to klasyczna młodzieżówka, która umie ukazać prostotę i zarazem złożoność młodych. Było parę momentów, przy których chciało się zasnąć, bo były zbyt długie i nużące, ale też z każdą kolejną stroną odkrywało się nowy element w układance, który przybliżał do finiszu zagadki. Zaletą jest też plastyczność w opisie krajobrazów, aż chce się samemu wędrować tam z bohaterem!

Plusy książki:
Ciekawa fabuła, plastyczne opisy krajobrazu, angażująca zagadka

Minusy książki:
Nużące, na siłę przedłużane momenty, krótkie rozdziały

Polecam tą pozycję każdemu, kto szuka lekkiej lektury i odpoczynku od codziennych spraw. Tylko polecam nie zniechęcać się jak ja pierwszymi rozdziałami, bo później opowieść się rozkręca i sprawia, że nie chce się od niej oderwać

#76 Recenzja: Madeleine

#76 Recenzja:  Madeleine

Tytuł: Madeleine
Autor: Consilia Maria Lakotta
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Ilość stron: 259 stron
Ocena: 5/10

Główna i zarazem tytułowa bohaterka jest farmaceutką, która to podczas podróży w rodzinne strony wraz z narzeczonym, gdzie ma odpocząć na urlopie wakacyjnym.. Zmienia swoje życie o 180 stopni przez spotkanie kuzynki Yvonne.
Kobieta ta staje między zakochanymi, niczym demon przeszłości, tworząc między nimi mur nie do przebicia. 


Nagle wielka miłość i obietnice zdają się być nietrwałe, ba, ulotne niczym dmuchwce.
Niedługo po przyjeździe chora kuzynka zaczyna pleść coraz dziwniejsze intrygi, porządnie mącące czytelnikowi w głowie . 


W pewnym momencie czytania nie wie się aż, czy emocje rodzące się między bohaterami są zrządzeniem losu czy konsekwencją dziwnych działań Yvonne.
Czy związek Madeleine dojdzie do sakralizacji? 

Jaka rolę i czyje serce skradnie młody lekarz Hèlier? Czy miłość w stanie jest przetrwać wszystkie przeciwności i trudne straty?

Plusy:


Napewno jest to ciekawa książka dla lubiących ballady miłosne, bazujące na cierpieniu i smutku. Warto się zapoznać, jeśli ktoś lubi takie klimaty, bo historia wspaniałe się wpasowuje w te ramy.
Zaletą napewno jest też zawiła fabuła z wstawkami w obcych językach (niemiecki i francuski), z których wiele można się ciekawego nauczyć. 


Minusy:

Brak podziałów w książce, co czasem utrudniało płynne czytanie. 

Czasem zbyt rozległa fabuła, przeciągająca się bez końca.
Mimo pewnych przeszkód, książkę udało mi się doczytać do końca, z czego jestem zadowolona. Polecam bliższe zapoznanie się z nią chętnym poznać inne kultury i języki.

2.05.2017

#75 Recenzja: Chwila na Miłość

#75 Recenzja: Chwila na Miłość
Tytuł: Chwila na miłość
Autor: Joanna Stovrag
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron : 350 stron
Ocena: 9/10

 "Rozpłakałam się. Byłam w klatce.
Zamknęłam oczy, trwałam z ciężarem, którym ta myśl chciała mnie zmiażdżyć.
Cisza atakowała.
Znajdowałam się pomiędzy ciemnością, która mnie ciągnęła w otchłań, a zapomnianą jasnością.
O jasności przypominał mi tylko rozum.
Przypominał, że światło przecież jest, było i będzie, że istnieje, choć teraz nikt go nie kładzie na szalę wagi.
Nie potrafię powiedzieć, jak długo tak trwałam."


 

"Chwila na miłość " to bałkańska opowieści o niezwykłej miłości pomiędzy Polką, a Bośniakiem podczas wojny. Jest to tak zwana próbka literacka - jedna z najtrudniejszych , bo Sejo na Bałkanach mógł w każdej chwili zginąć. Trudno jest stworzyć takiego bohatera od zera w sposób autentyczny.
co ciekawe, cala historia oparta jest na faktach , początkowo nosiła tytuł "Jeszcze Żyje ".

Miłość zaczyna się w Sarejewie, gdy Autorka, a zarazem bohaterka książki, dostaje możliwość studiowania w przedwojennym, pięknym mieście na Bośni i Hercegowinie, w Sarejewie. Uwagę należy zwrócić na dużo pięknych opisów natury - dosłownie mamy pokazany z bliska kraj, pachnący kawą, którą częstuje się na powitanie każdego gościa, traktując to jako jedną z tradycji .
Wyszukana mieszanka Muzułmanów , Serbów , Macedończyków, Chorwatów i Jugosłowian daje ciekawą mieszankę językową. Choć i tak dominuje miks chorwacko - serbski.

Joanna i Seja poznają się i od razu ich znajomość wystawiona jest na próbę. W czasach wojny wszystko było trudne, nie pomijając tematu miłości. Każdy z nich ma na swoim życiowym koncie traumatyczne przeżycia i wspomnienia, o których wolałby zapomnieć. Miejsce i czas, w jakim się znajdują tylko to zaostrza. Jednak ukochani i tak spędzają ze sobą każdą daną im chwile, nie marnując czasu na kłótnie czy spory. Starają się znaleźć swoje szczęście i trzymać go, jak najdłużej.

Decyzja o ślubie przychodzi z trudem i komplikacjami, ale zostaje podjęta. Dzieje się to w czasie zawieszenia broni w Sarajewie.
Książka dodatkowo daje ten bonus, że zamieszcza dużo informacji o kulturze w przypisach, daje dużo zdjęć i listów oraz artykułów, przez co czytelnik lepiej może wczuć się w cały klimat. Myślę, że opowieść dzięki temu dużo zyskała.

Plusy
Książka oparta jest na faktach i mówi o trudnych losach i wyborach prostych ludzi. Napisana bardzo zrozumiałym i plastycznymi językami. Wnosi dużo ciekawostek, a dołączone listy i zdjęcia potwierdzają autentyczność historii.

Minusy
Była za krótka. Nie chciałam się z nią tak szybko żegnać.

Książkę polecam przeczytać każdemu, bo naprawdę otwiera oczy na to, co dzieje się dookoła nas. Historia tych dwojga nie jest jedyną, ale dużo opowiada o problematyczności i pięknie kwitnącej relacji. Miłość jest tu tą kotwicą, trzymającą statek podczas sztormu.

Daje stabilizację i podtrzymuje na duchu. No i nie mogę nie powiedzieć, że przy czytaniu tej Bośnio - polskiej historii nie zakręciła mi się łezka w oku. Wielokroć płakałam, czytając o tak bliskiej historii Polki, która mogłaby spotkać każdego z nas. Warto się zapoznać z tą lekturą, naprawdę.


30.04.2017

#74 Recenzja: Uratuj mnie

#74 Recenzja: Uratuj mnie
                           
                     Tytuł: Uratuj mnie
                    Autor: Bellon Anna
           Wydawnictwo: OMGBooks (Znak)

"Przyjęcie oferowanej pomocy wcale nie oznacza, że się poddajesz. Czasem jest wręcz przeciwnie. Oznacza, że nie poddasz się bez walki."



Maja nie jest sobą od wypadku, który, zdarzył się parę lat temu, gdy to dziewczyna wracała z bratem od odwiedzanej babci.. Jeden zbieg okoliczności, jeden zły ruch, jeden błąd i jej świat się zmienił o 180 stopni, przez co ta nie potrafi już nikomu zaufać.

 
Kiedyś była urocza i lubiana przez wszystkich, ale od nieszczęśliwego zdarzenia, w szkole stała się własnym cieniem. Od każdego się odsunęła i nie chce z nikim rozmawiać, nikogo dalej znać.

Ale czy pojawi się ktoś, kto będzie potrafił zmienić jej życie na lepsze ? Czy Kyler, nowy chłopak w szkole, którego Maia przywoła, śpiewając jakąś piosenkę i oczarowując go z miejsca, da radę ją w zamian naprawić?

Chłopak również nie ma normalnego rodzinnego życia, ciągle nękają go problemy z ojcem, przez co ciągle się boi lub chodzi sfrustrowany. Pojawienie się dziewczyny go uspokaja i rozświetla codzienność.

Jak łatwo się domyślić, tych dwoje, niepotraktowanych mile przez los się zakochuje, a ich miłość zdaje się nie znać granic i nie mieć końca. On od teraz więcej cieszy się z życia, ona zdaje się wracać do normy sprzed wypadku. Poznanie tej dwójki niesie wiec obustronne korzyści.

'Uratuj mnie' to książka o prawdziwej przyjaźni , problemach, których nie zawsze da się rozwiązać i miłość od pierwszego wejrzenia .
W połączeniu przyjaźni z muzyką oraz zespołem rockowym "
Last Regret" otrzymujemy mieszankę wybuchową

która pozwala odlecieć na inną planetę, aby zapomnieć o wszystkim, co się dzieje dookoła nas. Ta historia dostarcza nam dużą dawkę emocji.

Mimo, że książka jest z Wattpada to nie da się zaprzeczyć jej sukcesowi. Wielokroć można zauważyć recenzje i komentarze, że przeczytaną została w jedną noc, jeśli nie szybciej. Wiec ludzie chcą znać tą opowieść i łakną jej rozwiązania.

Wciąż narzekałam, że tęsknię za fabułą i bohaterami, którzy tak mocno zapadają w pamięć, że wpada się w kaca książkowego i niemożność sięgnięcia po kolejną książkę. Myślę, że przy tej pozycji to wróciło. Ale z pewnością nie będzie to książka przeczytaną tylko raz i z niecierpliwością będę czekać lipca, by owa druga część się pojawiła i pokazała mi, co też jeszcze czeka tą parkę i jakie przygody, a może problemy przyniesie im jutro.


13.02.2017

#73 Recenzja: Córka Islamu

#73 Recenzja: Córka Islamu


Tytuł: Córka Islamu 
Autor: Sufiya Ahmed 
 Seria: Kobiety Orientu 
Wydawnictwo: Remi 

Książkę te czytałam dość dawno, ale głęboko zapadła mi w pamięć i kojarzę, że już od pierwszych stron nie mogłam się oderwać od fabuły. Opowieść jest pasjonująca i niebanalna. Główną bohaterka na stałe mieszka w Anglii i życie to jej odpowiada. 

W pewnym momencie jednak spokój krzyżuje jej rodzina. 
Nagła aranżacja małżeństwa ze starszym kuzynem nie jest dziewczynie na rękę . 
Zwłaszcza, że łączyć się to ma z powrotem do rodzinnego miasta, czyli Pakistanu. 
 Życie, jakie miałaby tam wieść nie jest Zebie na rękę. 16latka pragnie zdać egzaminy, bawić się z rówieśnikami i czerpać z życia nastolatki, a przede wszystkim - samej sobie znaleźć chłopaka i w nim zakochać, najlepiej z wzajemnością. 

Jednak jej rodzice już zaplanowali jej życie. 
Czy dziewczyna postąpi zgodnie z wolą rodziców? Do jakiego stopnia ich wola jest niepodważalna? Jak potoczą się dalej losy nastolatki? 

Wyobraźcie sobie dramat dziewczyny, która chce odciąć się od islamu i prawie jej się to udaje, ale nagle wszystko jej się sypie jak domek z kart, bo jej rodzina zaplanowała, co dalej się z nią stanie i jak ma żyć.
 Czy powrót do dawnego życia będzie lepszą opcją niż rozczarowanie rodziców ? Książkę bardzo przyjemnie się czytało i zawierała dużo ciekawych faktów, związanych z tradycją islamu 

  Autorka pisze przyjaznym językiem i przyznam, że jest to jedna z moich ulubionych pozycji i niewątpliwie chciałabym kiedyś do niej wrócić, aby jeszcze raz ją po latach przeczytać. Wydaje mi się idealna pod każdym względem i polecam ją serdecznie każdemu!

Zapraszam do przeczytania ,, Córka Islamu "

10.02.2017

DLACZEGO KOCHAMY CZYTAĆ KSIĄŻKI CZ 1

DLACZEGO KOCHAMY CZYTAĆ KSIĄŻKI CZ  1


DLACZEGO KOCHAMY CZYTAĆ KSIĄŻKI 
Dziś przychodzę do Was z na pozór  banalnym i  prostym pytaniem.  Będzie to pierwsza część z paru postów,  które ukażą się na tym blogu .
Ponieważ chętnych zgłosiło się aż 40 osób i nie dam rady sama ich opanować przy jednym wpisie, podzieliłam je na parę sekwencji .
Nie spodziewałam się aż tak licznego odzewu, z czego niezmiernie się ciesze.
Zadałam kilku osobom zbiór pytań w formie ankiety , a część odpowiedzi zdziwiła mnie i zaskoczyła. Sami niebawem będziecie mogli się przekonać, dlaczego.
Dlaczego Kochamy Czytać Książki? Każdy szanujący się książkofil powinien kiedyś zadać sobie to nie pytanie, znać odpowiedz jak pacierz. A jak Wy sądzicie - jakie odpowiedzi występowały najczęściej? Jak Wy byście odpowiedzieli?


1 ) ''One przenoszą nas w inny świat. Możesz utożsamić się z bohaterami i poczuć to, czego normalnie nie damy rady.One pobudzają wyobraźnie i sprawiają,że człowiek staje się kreatywny i pełen wyobraźni. Mogą one pobudzić do działania,wzruszyć,wywołać u nas game emocji, które sprawiają,że człowiek daje z siebie to co najlepsze ''
 /Nika/
 https://www.strong-power.pl/

2 ) ''Szczerze takie samo pytanie mam u siebie w konkursie (+ jeszcze jedno inne) tylko trochę rozbudowane 😀

A co do pytania :
"Gdyby zadało się to pytanie garstce ludzi odpowiedzi byłyby różne. Każdy czyta ze swojego osobistego powodu. Jedni dla czystej przyjemności, inni z powodu braku zajęcia, jeszcze inni powiedzą, że pozwala im to odpocząć, ale dlaczego KOCHAMY czytać? Może dlatego, że przenosi nas to w opisywany świat. Zżywamy się z bohaterami, wspólnie z nimi przeżywamy ich przygody. Z drugiej strony czytanie rozbudza naszą wyobraźnie, poszerza horyzonty o zawartą w książkach wiedzę. Każdy z nas "książkoholików" znajdzie swój osobisty powód dla którego kocha czytać. U mnie jest to to "przeniesienie" w inny świat, które choć na trochę pozwala oderwać się od świata rzeczywistego i jego problemów. ''
/Żaneta/
https://milionyksiazek.blogspot.com

3 ) ''Miłością do książek zaraziła mnie mama, Dlaczego je kocham ?, Pozwalają mi się przenieść do innego świata, wyobrażać sobie losy danego bohatera ewentualnie bohaterów. Oderwać się od moich codziennych problemów. Niektóre książki dają mi te możliwość dłuższego zastanowienia się nad własnym życiem. ''
/Klaudia/
https://kultura-moim-okiem.blogspot.com

4 ) ''Dlaczego kocham książki? To dobre pytanie i jakoś wcześniej nie zastanawiałam czemu tak jest. Na pewno przez to, że dzięki nim mogę przenieść się gdzieś indziej. Mogę swoją wyobraźnią wykreować jakieś miejsca. Jak wiadomo ludzka wyobraźnia nie zna granic i mimo, że miliony osób czytają jakąś tam książkę każdy wyobraża sobie dane miejsce zupełnie inaczej. Ale to nie jest tylko to za co kocham książki. Czytając je mogę wcielić się w daną postać, mogę stać się kim chce ale raczej obserującym z góry kimś, kto śledzi każdy krok danej postaci. Jeśli nasza postać cierpi to my cierpimy z nią, bo człowiek czytając angażuje się w to co się tam dzieje.''
/Kami/
http://bluekami.blog.pl/

5 ) ''Książki otwierają nasz umysł, poszerzają wyobraźnie , wzbogacają słownictwo a przede wszystkim zabierają nas na chwile w inna rzeczywistość z dała od problemów ''

/Ilona/
www.soundlymalinkaa.blogspot.com

6 ) ''Kochamy czytać książki, bo coraz częściej wpatrujemy się w ekrany komputerów, tabletów i smartfonów i chwile spędzone z "papierową wersją ebooka" są przez to wyjątkowe i szczególne. Uwielbiam traktować czytanie książek jako rytuał - otulam się kocem, zapalam lampę, robię sobie herbatę i wyciągam tabliczkę czekolady... Takie drobne elementy sprawiają, że każdy moment z książką jest dla mnie magiczny i niezwykle przyjemny! ''
 /CzekoAda/
www.czekoada.pl

7 ) ''Dlaczego Kochamy Czytać Książki?
Mam mało czasu na czytanie, a nie lubię nowoczesnych sposób typu książka on-line, ale kiedy już zanurzam się w książce najbardziej lubię ten moment kiedy zapominam się i tracę kontakt z rzeczywistością w 100% utożsamiając się z książką. Nawet nie chodzi o to, że „staję się” jedną z bohaterek, ale sytuację kiedy w jakiejś sytuacji po prostu mam wrażenie, że jestem obok, że słyszę te słowa, czuję temperaturę i zapachy. Trochę tak jak w kinie 3 lub nawet 4d. ''
/Autorka bloga/
http://www.patrycjastory.pl/

8 ) ''Dzięki czytaniu książek możemy oderwać się szarej codzienności, przenieść się w świat wyobraźni i wraz z bohaterami przeżywać przygody. Jesteśmy z nimi podczas wzlotów i upadów, śmiejemy się z nimi i płaczemy. Równocześnie, czytając, nabywamy wiedzę i poszerzamy słownictwo. ''
 /Anna/
www.czytamysobie.pl

Copyright © 2016 Recenzje Nadine , Blogger